Palazzo Davanzati & Gucci Museum and Restaurant in Firenze. (2)

Na początku niestety moje wpisy nie są ułożone w jakiś porządek. Myślałam, że na osobnych stronach możliwe jest pisanie postów, przynajmniej u mnie to nie wychodzi. Pozostają tylko etykiety, które jako tako porządkują blog.

At the beginning, unfortunately, my entries are not arranged in any order. I thought you were on separate pages you can write posts, at least for me it does not work.  

Palazzo Davanzati, to dziś muzeum, które pokazuje jak dawniej czyli w XIV/ XV wieku żyli bogaci patrycjusze florenccy. Od samego początku mam okazję obserwować jak to muzeum z roku na rok się rozrastało, jak przebiegała konserwacja oraz jak z małego nie pozornego muzeum, dziś jest głównym ośrodkiem hafciarstwa (tam mieści się kolekcja haftów i koronek od średniowiecza aż do późnego XIX wieku). Palazzo słynie ze swoich pokoi w których znajdują się freski jak np. Sala dei Pappagali (Sala Papug). 

Palazzo Davanzati is now a museum that shows how the past or in the fourteenth / fifteenth century Florentine patricians lived . From the beginning, I have the opportunity to observe how the museum each year it began to grow, as well as maintenance proceeded with no apparent small museum today is a major center for embroidery (there is a collection of embroideries and laces from the Middle Ages until the late nineteenth century). Palazzo is famous for its rooms where there are frescoes such as Sala dei Pappagali (Hall parrots).
source


source

Każdy pokój urządzony jest jakby zaraz mieli się pojawić mieszkańcy z XV wieku. Duża sypialnia z kominkiem i obok z łazienką oraz ubikacją (warto to zobaczyć i przestać mówić, że w średniowieczu nie istniała higiena osobista czy nie było łazienek). W sypialni można też zobaczyć obok ogromnego łoża także drewnianą kołyskę. Na samej górze urządzono kuchnię i wyposażono wnętrza sprzętami kuchennymi używanymi w XV wieku. 

Each room is decorated just as if they were to receive people from the fifteenth century. Large bedroom with fireplace and next to the bathroom and toilet (it is worth it to see and stop saying that in the Middle Ages there was no hygiene and no bathroom). The bedroom can also be seen next to a huge bed of a wooden cradle. At the top is decorated interiors equipped kitchen and cooking utensils used in the fifteenth century.
 
Niestety w pałacu nie wolno robić zdjęć. Ale ja widać niektórzy je robią i wnętrza pałacu można obejrzeć na różnych blogach jak np. tu

Unfortunately, the palace is not allowed to take pictures. But I can see some of them do, and the interior of the palace can be seen on various blogs such as here
 
Ja chciałam wspomnieć o tym, że Palazzo Davanzati współpracuje z rzemieślnikami zajmującymi się różnymi technikami hafciarskimi w jednej z komnat można zobaczyć także przybory do haftowania i szycia, różnego rodzaju nożyczki, naparstki a także zachowane jedwabne nici. Na specjalne zamówienie dla pałacu powstawała narzuta na łoże, jest próbą rekonstrukcji narzuty znajdującej się w Victoria &Albert Museum

I wanted to mention that the Palazzo Davanzati works with artisans dealing with different embroidery techniques in one of the rooms you can see the accessories for embroidery and sewing, all kinds of scissors, thimbles and preserved silk thread. At the request of the palace arose bed quilts, bedspreads is an attempt to reconstruct located at the Victoria & Albert Museum.

 
source ( jedna ze scen)

Wykonana włoską techniką trapunto, robi duże wrażenie, ilustruje bowiem historię Tristana. Narzutę tę wykonała artystka hafciarstwa Silvana Vanni. Wicej o autorce rekonstrukcji jak i o dziejach tej narzuty oraz czym jest technika trapunto jest tutaj

Made Italian trapunto technique, impressive, because history shows Tristan. Quilt that she made ​​embroidery Silvana Vanni. For more about the author and the reconstruction of the history of the bedspreads and the trapunto technique is here. 
Film about PalazzoDavanzati.


Drugim miejsce gdzie najchętniej przesiadywałam długie godziny to Muzeum Gucci mieszczące się obok Palazzo Vecchio. Ich restauracja to strzał w dziesiątkę, połączona jest z księgarnią i czytelnią w jednym. Można więc przyjść na obiad albo na kawę i poczytać sobie czasopisma leżące na długim stole w drugim pokoju, gdzie także stoją książki, które można poczytać, obejrzeć przed decyzją kupienia. Księgarnia mieszcząca się w trzecim pomieszczeniu specjalizuje się w sztuce oraz dziedzinach pokrewnych jak architektura, moda, historia wnętrz czy ubioru, znaleźć można książki o szyciu, projektowaniu czy modelowaniu. Można też kupić pamiątki Gucci - jak torby, saszetki, kosmetyczki, czy długopisy. W centralnej części mieści się restauracja i z wyśmienitym menu. Poleca się tu produkty organiczne, eco i fair trade (kawa), podaje się dania z ruchu Slow Food. Mogę polecić wszystkie dania tej restauracji ale najlepszym daniem - jakie tam jadłam to octopus (ośmiornica) z kremem z cieciorki, z rukolą i sezamem. Każda potrawa była świetnie doprawiona i smaczna, tam po raz pierwszy próbowałam risotta z Maremmy. Po południu espresso z czekoladowym ciastkiem lub mini owocowe tarty i do tego dobra książka - czy można chcieć czegoś więcej?
Należy dodać, że obsługa jest przemiła i na najwyższym poziomie. Na pierwszym piętrze mieści się muzeum Gucci, ja nie byłam - zostawiam kilka miejsc na przyszły rok.

Another place where I spent long hours Gucci Museum is located near by to Palazzo Vecchio. The restaurant is connected to the bookshop and reading room in one. So you can come for lunch or a cup of coffee and read the newspapers lying on a long table in the other room , where the face book that you can read, watch before you decide to buy . Bookstore located in the third room specializes in art and related fields as architecture, fashion , history of interiors and clothing you can find books about sewing, design and pattern making. You can also buy souvenirs Gucci - like bags , vanity , vanity , or pens . In the central part has a restaurant and an excellent menu . Recommended here organic products , eco and fair trade (coffee ) , administered dishes Slow Food movement . I can recommend all the dishes the restaurant but the best dish - we ate there the octopus (octopus ) with cream of chickpeas with rucola and sesame seeds. Each dish was well seasoned and tasty , there's the first time I tried the risotto from the Maremma . In the afternoon espresso with chocolate cake and mini fruit tarts and to the good book - if you ask for more ?It should be noted that the service is delightful and at the highest level . The first floor houses the museum Gucci, I was not - I leave a few places for next year.

Kilka słów na temat kuchni toskańskiej. Nie lubię jej, Dla mnie jest bez porównania uboższa  niż kuchnia polska. Zupy nie istnieją a to co jest zupą toskańską czy tzw ribollita, mi nie smakuje. Kompletnie bez smaku, brak przypraw. No i te ciągłe "al dente" - jest po prostu nie jadalne. Brakowało mi różnorodności, te ciągłe makarony i pizze, miała wrażenie, że tak kuchnia coś strasznie zubożała pomimo że Toskańczycy mają tyle warzyw i owoców do wyboru, że naprawdę smaczne jedzenie można zrobić samemu.  Nie smakowało mi więc ani w słynnej Buca Lappi ani w Sostanza. W tej ostatniej podają rosół  z pępkami Wenus, gotowaną nogę kury w rosole a jakże al dente - i było dla mnie nie jadalne. Za to w każdej z wymienionych restauracji podają wyśmienite desery, ciasta i pieczywa.Do moich ulubionych miejsc należy też cantinetta Verrazzano, gdzie miałam śniadania i piłam wyśmienitą caffe latte.

A few words about Tuscan cuisine. I do not like it, for me, is incomparably poorer than the Polish cuisine. Soups do not exist and what is the so-called Tuscan soup ribollita, I do not like it. Completely tasteless, no spice. Well, they always "al dente" - it's just not edible. I missed the diversity and the continuous pastas and pizzas, she seemed to be so cooking something terribly impoverished despite Tuscans have enough fruits and vegetables to choose from, really good food that you can do yourself. So I did not like, or in the famous Buca Lappi or in Sostanza. In the latter shall navels tortellini, cooked chicken leg in broth and how al dente - and it was for me not edible. But in each of these restaurants serve delicious desserts, cakes and pieczywa.Do my favorite places to be too Cantinetta Verrazzano, where I had breakfast and drank delicious caffe latte.

Cantinetta Verazzano i moje śniadanie

Myslę, że kuchnia toskańska i to co podają we Florencji w głównej mierze podaje sie pod gust i smak "Americano" - czyli turystów amerykańskich oraz osiedleńców z Ameryki bo to oni w głównej mierze wykupują stare domu remontując je i tu mieszkają. Zresztą to  o nich pisze Dario Castagno w swoich książkach.

***
I na koniec rzecz która mnie zirytowała. Otóż znalazłam ogłoszenie o szkoleniu z zakresu organizacji wystaw i ucieszyłam się, że będę mogła skorzystać z tej przyjemności. No niestety, szkolenie jest tylko dla pracowników muzealnych a  ja jako, że nie pracuję w muzeum już nie mogę brać w nim udziału. Mimo iż w przyszłym roku będę pracować przy wystawie myślałam, że bycie otwartym na nowe doświadczenia jest możliwe. Jednak tak nie jest. Dyskryminacja czy przywilej ?

8 komentarzy:

Porcelana ♥ pisze...

"Każdy pokój urządzony jest jakby zaraz mieli się pojawić mieszkańcy z XV wieku." Takie miejsca lubię najbardziej :) Gdy wszystko wygląda tak, jakby tam ktoś jeszcze mieszkał. Czuję się wtedy, jakbym przeniosła się w tamte czasy i aż nie chcę z takich miejsc wychodzić :)

Magdalena Bioggraff pisze...

Zaintrygował mnie "rosół z pępkami Wenus". Czy te pępki to jakieś kluseczki, makaron?

atelierpolonaise pisze...

Porcelano, ja tez cenię takie miejsca, jedynym elementem nowoczesnym w Palazzo jest winda, ponieważ jest także dużo turystów niepełnosprawnych oraz starszych osób a wysokie kamienne schody mogą wymęczyć nawet maratończyka.

atelierpolonaise pisze...

Magdaleno, pępki Wenus to inaczej tortellini, które nam przypominają uszka, tylko, że te włoskie są małe (mają mieścić się w pępku) i bardzo delikatne bo mają cienkie ciasto. O tej nazwie dowiedziałam się oglądając kiedyś ciekawy program o życiu Bartoloeo Scappi i jego kucharskiej książce " Opera dell'arte del cucinare" z roku 1570. Scappi był kucharzem na dworze watykańskim i pracował dla papiezy.

http://en.wikipedia.org/wiki/Bartolomeo_Scappi

To przeczytałam pisze...

Bardzo ciekawe. Musze podesłać linka przyjaciółce, która jest zafascynowana Florencją i jeździ tam kilka razy do roku :)

Miss Theodora Bear pisze...

Krótko mówiąc: "żyć nie umierać". :) Uwielbiam takie miejsca, muzea, dobre restauracje i książki. :)

atelierpolonaise pisze...

To przeczytałam, dziękuję a myślałam, że tylko ja mam takie fascynacje Florencją, więcej słyszę o Rzymie.

atelierpolonaise pisze...

Miss Theodora Bear, tak to jest raj ale są też problemy w mieście, jednym z takich które można wyczuć to problem kanalizacji i wilgoci budynków.