niedziela, 9 marca 2014

19th century miser purse. Nowe torebki.



W moje ręce dostała się XIX wieczna torebka na monety. Miałam szczęście. Pan który mi ją sprzedał za 5 zł pytał się co ja z tym będę robić... ludzie nie wiedzą co mają. Torebka jest zrobiona na szydełku (tak myślę) jedwabną zieloną włóczką w niektórych miejscach trochę wypłowiałą. Jest dekorowana metalowymi koralikami przez co jest ciężka. Z jednej strony ma ornament za to po drugiej stronie ma wyszyte serducho z krzyżem i kotwicą. Na drugiej części ma z kolei inicjały chyba E.L (jest niewyraźne). Trudno jest ją datować, mój przedział to lata 1830 - 1860.
 
 In my hands got into the nineteenth century coin purse. I was lucky. The gentleman who sold it to me   asked what I'll do with this ... people do not know what they have. The bag is made ​​of crochet (I think) green silk yarn in some places a little faded. It is decorated with metal beads. On the one hand ornament for it on the other side is embroidered with a cross, heart and anchor. The second part is, in turn, unless initials EL (which is a blurred). It's difficult to date, my interval is the period from 1830 to 1860.
   
W angielskim nazywane jako miser purse lub stocking purse czyli (pończochowa sakiewka). W sumie też tak wygląda, jest długa, po środku ma otwór, przez który wkłada się monety i zaciska metalowym pierścieniem. W mojej pierścienie są metalowe i pokryte niklem, metoda stosowana w XIX wieku. Jest w sumie mała: z frędzlami ma długość 40 cm. szeroka na 6 cm. 
Znane już w XVIII wieku, popularność zdobyły w XIX. Noszone były przez wszystkie warstwy społeczne. Małe, wygodne (mało co się w nich mieściło, jakaś wstążka, kilka monet) czyli dość oszczędna. I można ją było samemu wykonać. Znalazłąm takie wzory do wykonania w Der Bazaar i La mode Illustree, nie znalazłam nic w polskich magazynach. 










In my hands got into the nineteenth century coin purse. I was lucky. The gentleman who sold it to me   asked what I'll do with this ... people do not know what they have. The bag is made ​​of crochet (I think) green silk yarn in some places a little faded. It is decorated with metal beads. On the one hand ornament for it on the other side is embroidered with a cross, heart and anchor. The second part is, in turn, unless initials EL (which is a blurred). It's difficult to date, my interval is the period from 1830 to 1860. In my purse the rings are metal and nickel-plated, the method used in the nineteenth century. There is a total small: with the fringe has a length of 40 cm. 6 cm wide. But miser purse is beautiful an I will to try reconstructed it. And I renoved my dance bag which I bought it in Mediolan in La Scala.

I teraz moja nowa ale już współczesna torba. kupiona jeszcze w La Scali. Była brzydko uszyta ale wiedziałam, że coś z niej innego uszyję. Powstała torba na treningi taneczne, zmniejszyłam ją i dodałam podszewkę z kwiatami i kieszenie na drobiazgi. I wygląda tak: 
And I renoved my dance bag which I bought last year it in Mediolan in La Scala. 

Przed

Po
Nie wiem jak u moich czytelników ale ja już czuję wiosnę mimo iż temperatura jest dla mnie jeszcze nie za ciepła i na moim biurku jest kawałek wiosny. 
I already feel the spring even though the temperature is right for me yet not too hot and on my desk is a element of piece of spring.


10 komentarzy:

Magdalena Bioggraff pisze...

Gdyby nie opis i ja bym nie wiedziała, że to torebka na monety. Ale już wiem:)
Piękny powiew wiosny... Też mam namiastkę, na komodzie bukiet żółtych tulipanów.

Porcelana pisze...

Też czuję wiosnę, oby przyszła jak najszybciej :)

Torebka na monety to rzeczywiście niezły łup! Pan pewnie nie miał pojęcia, co to :P Te metalowe koraliki dają bardzo interesujący efekt.

Torba na treningi taneczne bardzo fajna. Szukam czegoś podobnego (na wodę i jedzenie do pracy) i jakoś na nic nie mogę się zdecydować :P

atelierpolonaise pisze...

Magdaleno, dziś jakoś pierwszy razem poczułam wiosnę. A torebkę widziałam tylko w muzeach ale tez nie miałam pojęcia jej działania, teraz mogę wreszcie się jej przyjrzeć.

atelierpolonaise pisze...

Porcelano, tak koraliki są ciekawe ale ciężkie. A torbę to najlepiej sobie uszyć, wystarczy tylko maszyna.

Gabrielle pisze...

Nigdy nie spotkałam się z taką pończochową sakiewką! To niesamowite mieć coś pochodzącego z pierwszej połowy XIX wieku, w dodatku kupionego za zawrotną cenę 5 zł! Twoja przerobiona torebka również prezentuje się bardzo elegancko! No i tulipany - mój pokój też już poczuł wiosnę i zdecydowanie nie ma ochoty się z nią już rozstawać! :)

Magrat pisze...

O.O Ale Ci się łup trafił! I to za piątaka! Składam wniosek o możliwość obmacania! :D

atelierpolonaise pisze...

Gabrielle, zachowało się ich sporo, ma je nawet MNK. Dziękuję za torbę mojej roboty. Mam jeszcze w planach dwie, jedna z poduszki i druga z instrukcji z lat 40. XX wieku.

atelierpolonaise pisze...

Magrat, łup cenny wpadaj i oglądaj ile chcesz. Może mnie nauczysz jak ją zrobić bo ja nie dziergam.

Kleidung um 1800 pisze...

The miser's purse is beautiful!!! What a lovely find :)

Sabine

atelierpolonaise pisze...

Sabine, Thank you! I will to try recontructed it.

COPYRIGHT

Copyright on all of the texts and photographs on this web site is owend by the author. You are not allow to use this web site for advertising, brochures, editorial publications, public multimedia presentations or any other users. You may not sell, publish, license or distribute any of the photographs without a LICENSE TO USE.

PRAWA AUTORSKIE:

Wszelkie prawa do materiałów zawartych na tym blogu należą do autora bloga. Zabrania się powielania, sprzedaży i wykorzystywania tekstów oraz fotografii w formie drukowanej jak i cyfrowej bez uzyskania zgody właścicielki na ich wykorzystanie.